Blisko 10 000 osób musi użyć niemal 58 kilometrów przewodów, ponad 400 000 części i tyle samo nitów, śrub i nakrętek, aby powstał Boeing 737.

Nasz symulator, choć równie przyjemny w locie, jest nieco mniej skomplikowany – i znacznie bardziej kompaktowy. I choć do jego obsługi wystarczy jeden instruktor, to każdy lot jest możliwy dzięki wielu osobom, firmom, instytucjom i podmiotom, które swoją pracą i poświęceniem pomagają nam wzbić się w przestworza. Chcielibyśmy w tym miejscu podziękować za ich wkład i energię, bez których nie moglibyśmy dzielić się pasją latania w tak efektywny i efektowny sposób. Dziękujemy, że jesteście z nami – mamy nadzieję, że wylatamy wspólnie jeszcze wiele mil!

 

Dzięki współpracy z firmą „Drzewiecki Design” możemy latać nad wyjątkowo wiernie odwzorowanymi sceneriami. To właśnie oni dostarczyli nam scenerie m. in.: Seattle, Nowego Jorku, Moskwy oraz wszystkich polskich lotnisk i to im należą się słowa uznania za poziom wizualnego realizmu w naszym symulatorze.

 

Blisko od dwóch dekad założyciele firmy “FlightDeckSolutions” są pasjonatami lotnictwa. Ta pasja przełożyła się na każdy aspekt działalności firmy. Wyselekcjonowana załoga posiadająca ogromną wiedzę i doświadczenie tworzy trzon FDS. Ich filozofia “Listen, Understand, Create and Deliver” sprawiła, że stali się największym dostawcą części dla pasjonatów wirtualnego lotnictwa na całym świecie.

Firma „KeyNet 2.0 Tomasz Pasiński” odpowiedzialna jest za serca naszego symulatora. Nie tylko dostarczyła, ale wcześniej bardzo starannie dobrała komponenty wszystkich naszych komputerów, a także czuwa nad tym, aby nasze komputery nie zawiodły. Wiele większych firm mogłoby pozazdrościć im zaangażowania i profesjonalizmu.